niedziela, 29 czerwca 2014

Blood-C&Blood-C:The Last Dark Cospaly!

A teraz włączamy moją ukochaną muzykę z Blood-C i zabieramy się za czytanie posta i oglądanie zdjęć tu mamy link:*KLIK*

Od jakiegoś roku planuję cosplay Kisaragi Sayi z Blood-C,ale zawsze była jakaś przeszkoda żeby go nie zrobić.Jakiś czas temu zebrałam się i zrobiłam.Uszyłam mundurek,zrobiłam miecz(pokazywałam wykonanie jego kilka notek wcześniej)dopracowałam wszystko.Przyznam że miałam nie małą zabawę przy zdjęciach oczywiście nie opuścił mnie chwilowy smutek jak i strach zacznę od samiuśkiego początku z historią więc Zapraszam!
Od rana pakowałam się,malowałam.Miałam problem jak zabrać miecz jak by go schować bo mały wcale nie był.Schowałam go do tuby ale oderwały się kolce ;_;.Nie miałam kleju więc obyło się bez kolców w drodze do miasta już byłam z Kariną odpadła rączka zebrałam się kupiłam klej i żelki ^^.
Już potem pozostawało nam czekać tylko na Darię,ale przyszła szybko.przez najbliższą godzinę szukałyśmy miejsca aż przydarzyły nam się 2 przygody XD a więc idąc podchodzi do nas jakiś chłopak i takie coś:"Hej dziewczyny!co tam?ładny płaszcz!"Stałam jak słup bo boję się takich ludzi,ale Daria odpowiedziała mu jakoś tak:"Na razie to ja widzę jakiegoś nieznajomego buraka który do mnie gada"Czy coś w tym stylu nie pamiętam już za dobrze.Szukałyśmy jakiegoś budynku który znalazłyśmy,ale okazał się wyburzony.Idąc tak przed siebie znalazłyśmy jakieś bramy a za nimi kamienice weszłyśmy a tam jakiś 5 dresów pochodzi do nas i tak jakby chcieli ans złapać i do nas takie coś:"nie bójcie się....(coś ta dalej)"My bez wahania uciekłyśmy przed siebie i tak uciekając    znalazłyśmy jakiś dom(kilka cegieł i ścian)był na sprzedaż ja bałam się tam wejść ale weszłam tucząc przy tym kilka butelek :') W środku wyglądał jak z horroru na dachu było całkiem spoko tylko co chwile musiałyśmy się chować bo chodzili tamtędy ludzie.Byłyśmy tam półtorej godziny i zdjęcia wyszły naprawdę piękne oto kilka z nich.





















































 A tutaj ja przed zdjęciami jeszcze czyli Kisaragi w brązowych włoskach^^ ładnie mi tak?XD
Potem zjadłyśmy coś w McDonaldzie i poszłyśmy do łazienki nałożyć wigi.Poszłyśmy do ogrodów włoskich aż zajarzyłam że zostawiłyśmy miecz w Mc ;_; czyli nie ma miecza nie ma zdjęć.Więc szybko zrobiłyśmy kilka i pobiegłyśmy do Mc ale miecza tam nie było ;_; Siedziałam na dworze przed wejściem i rozmyślałam,aż tu wychodzi pani i mówi że znalazł się miecz.Moje szczęście w tym momencie było nie do opisania a potem Pani powiedziała nam jeszcze Udanego Cospleyu :')
Ta radość gdy ktoś wie że nie bez powodu biegasz z mieczem po mieście.Daria musiała zaraz iść więc szybko wróciłyśmy do parku i zrobiła mi kilka zdjęć już z 2 sezonu BLOOD-C czyli Blood-C:The Last Dark.
Potem pożegnałyśmy się z Darią i razem z Kariną wybrałyśmy się do Zielonej Budki na kilka lodów.Potem umordowana wróciłam do domu ledwo uszłam,ale warto było.^^Teraz mam zamiar zrobić cosplay Makiny z Shikabane Hime i jeszcze kilka innych ale to odkładam na 2 plan.